Czechy na tydzień - co warto zobaczyć?

Gdzie pojechać mając tydzień czasu i nie chcąc zbyt wiele wydać? Polecamy naszych południowych sąsiadów - Czechy!

Dzień 1

Wyjechaliśmy z Poznania dość późno, bo po godzinie 18, jednak chcieliśmy już jak najdalej dojechać, by móc od rana zwiedzać Czechy. Po godzinie 22 dotarliśmy do Karniova - niewielkiej miejscowości na wysokości Opola po Czeskiej stronie granicy. W Karniovie zarezerwowaliśmy nocleg we wspaniałym hotelu: Villa Cafe. Przestronne, wygodne pokoje urządzone w bardzo fajnym stylu. W dużej łazience było wszystko co potrzeba, a rano za dodatkową opłatą można było skorzystać z przepysznego śniadania w formie szwedzkiego stołu. Dodatkowo przemiła obsługa. Mimo, że Karniov nie leży w zbyt atrakcyjnym turystycznie rejonie to nocleg w Villa Cafe z czystym sumieniem polecamy!

Dzień 2

Następnego dnia rozpoczęliśmy zwiedzanie Czech. Pierwszym celem były Moravy. Najpierw dojechaliśmy z Karniova do Ołomuńca, gdzie zwiedziliśmy bardzo ładne stare miasto i jego okolicę.

Następnie dojechaliśmy do Jaskiń Morawskich, czyli rejon Moravskiego Krasu. Znajduje się tu wiele pięknych jaskiń, jednak zdecydowaliśmy się na najbardziej znaną i atrakcyjną - Jaskinię Petrova. Aby zwiedzić Jaskinię Petrova należy zarezerwować sobie około dwie godziny czasu. Najpierw zostawiamy samochód na parkingu skąd mamy dwie opcje dotarcia do jaskini: albo pieszo po asfaltowej drodze (około 2 km) lub za drobną opłatą specjalną kolejką, która kursuje od parkingu do jaskini. Kupując bilet na kolejkę na dole należy się zdecydować czy z kolejki skorzystamy w obie strony, czy tylko w jedną, gdyż kupiony bilet w dwie strony wychodzi dużo korzystniej niż dwa osobne w każdą ze stron. Po dotarciu pod wejście do Jaskini Petrova należy kupić bilet wstępu. Czas zwiedzania Jaskini Petrova to około 1 godzina. Warto zarezerwować wcześniej bilety, ponieważ do jaskini wchodzą grupy zorganizowane oraz wiele biletów jest już wcześniej zarezerwowana i w sezonie może się okazać, że sprzedaż biletów pojedynczych odbywa się tylko gdy ktoś zarejestrowany nie zjawi się. Jednak w praktyce my nie mieliśmy żadnych problemów z biletami i już po 15 minutach od zakupu biletów byliśmy gotowi by rozpocząć zwiedzanie jaskini. Jaskinię Petrova zwiedza się z przewodnikiem, a całość ubarwiona jest o grę świateł i nastrojową muzykę. Wewnątrz znajdziemy wspaniałe twory skalne, stalagmity, stalaktyty i stalagnaty. Widzieliśmy już wiele jaskiń i zdecydowanie wolimy opcję bez przewodnika i jak najbliżej natury, jednak Jaskinia Petrova robi naprawdę olbrzymie pozytywne wrażenie. Pod koniec zwiedzania wyczekiwana przez nas wisienka na torcie - Maccocha Abyss, czyli olbrzymi lej krasowy w postaci wielkiej niesamowitej dziury, na dnie której się znajdujemy. Do góry głębokość przepaści liczy 138,5m, a na dnie znajduje się niewielkie jezioro, pod taflą którego przepaść sięga o kolejne 50m. Niesamowite wrażenie. Na zakończenie kierujemy się do wyjścia z jaskini łodziami płynącymi po podziemnej rzece. Ciasne, kręte korytarze, podświetlone formacje skalne i ciekawość co zobaczymy za kolejnym zakrętem. Naprawdę warto.

Poza Jaskinią Petrova godne polecania są inne jaskinie Moravskiego Krasu jak chociażby Jaskinia Katarzyny czy Jaskinia Balcarka. Wszystkie aktualne informacje na temat Moravskiego Krasu można znaleźć pod adresem: http://www.moravskykras.net/pl/morawski-kras.html

Po zwiedzaniu Moravskiego Krasu udajemy się do Brna, gdzie trafiamy na święto winobrania i wspólną zabawę na ulicy. Brno okazuje się bardzo fajnym miastem, tętniącym życiem i zabawą. W Brnie parking przy ulicy w centrum jest płatny aż do godziny 22. Korzystając z bookingu wybieramy nocleg pod Brnem w hotelu Santon SPA & Wellness, który najlepsze czasy ma już niestety za sobą. Można jednak w ramach noclegu skorzystać ze SPA, w skład którego wchodzi sauna parowa, sauna sucha z aromaterapią, jacuzzi oraz basen. Sam hotel jednak wyraźnie pozostał w poprzedniej epoce, co widać zarówno po korytarzach i pokojach jak i po standardzie łazienek. Rano jednak śniadanie na tarasie z widokiem na jezioro rekompensuje wszelkie niewygody :)

Dzień 3

Następnego dnia zwiedzamy Południowe Moravy i kończymy dzień w Bratysławie. Zachęceni określeniem Morav jako Czeska Toskania decydujemy się poszukać tych przepięknych widoków, które można znaleźć w internecie. Jednak na próżno, ponieważ magii dobrego kadru i idealnego światła do fotografowania krajobrazu nie widać w terenie. Mimo to zwiedzamy stary wiatrak w Kunkovicach oraz kapliczkę św. Barbary.

Następnie kierujemy się na południe Czech do dwóch miejscowości: Lednice i Mikulov. W Lednice zwiedzamy neogotycki zamek z pięknymi rozległymi ogrodami. W Zamku Lednice mamy do wyboru 7 tras zwiedzania, część z nich obejmuje zamkowe wnętrza, pozostałe znajdują się w ogrodzie: 1) Sale reprezentacyjne (trasa podstawowa), 2) Apartamenty prywatne, 3) Pokoje dziecięce i muzeum lalek teatralnych, 4) Grotta, 5) Szklarnia, 6) Minaret, 7) Janohrad. Dokładne informację na temat Zamku Lednice można znaleźć pod adresem: https://www.zamek-lednice.com/pl

Z Lednice kierujemy się do miasta Mikulov, które jest ostatnim przystankiem przed słowacką Bratysławą. Mikulov to niewielka miejscowość z górującym Zamkiem na wzgórzu. W Mikulovie można bardzo przyjemnie spędzić czas, coś zjeść, napić się kawy i pospacerować po starówce kończąc spacer na Zamku. Do Zamku trzeba się nieco wdrapać na wzgórze, jednak widoki na starówkę Mikulova są bardzo ładne.

Po zakończeniu zwiedzania czeskich Morav kierujemy się do Bratysławy. Przed nami jeszcze wieczorny spacer po starówce stolicy Słowacji i nocleg w hotelu na obrzeżach miasta.

 

Dzień 4, 5 i 6

Przed nami trzy intensywne dni na zwiedzanie Bratysławy, Wiednia i Pragi w tempie ekspresowym. Oczywiście każde z tych miast można zwiedzić ze spokojem w 2-3 dni odwiedzając liczne muzea oraz zwiedzając zabytki architektury, jednak my postawiliśmy na zwiedzenie tych miast w dość krótkim czasie i się nie rozczarowaliśmy :)

>> Zwiedzanie Bratysławy w jeden dzień <<
>> Zwiedzanie Wiednia w jeden dzień <<
>> Zwiedzanie Pragi w jeden dzień <<

 

Po zwiedzeniu Pragi udaliśmy się, aby zwiedzić kilka miejsc w jej okolicy. Najciekawsze z nich to Czeski Wielki Kanion, inaczej nazywany Kanion Wielka Ameryka oraz ruiny gotyckiej katedry w miejscowości Panensky Tynec.

Kanion Wielka Ameryka znajduje się godzinę drogi na południowy zachód od Pragi. To częściowo zalany wapienny kamieniołom, któremu pod względem wielkości wiele brakuje do WIelkiego Kanionu Kolorado, jednak ze względu na swoją urodę jest wart obejrzenia. Cały Kanion składa się z trzech nieczynnych już kamieniołomów: Wielka Ameryka, Mexico i Mała Ameryka, jednak to Wielka Ameryka jest najchętniej odwiedzanym z nich. Kanion Wielka Ameryka ma 100 metrów głębokości i miejscami 200 metrów szerokości. Dookoła niego znajduje się ścieżka oznakowana żółtym szlakiem, na którą najlepiej wejść od północno wschodniego narożnika kanionu. Samochód zostawiamy na pół dzikim parkingu przy trasie nr 11613 na górze kanionu i kierujemy się na północ. Sam Kanion jest dość niebezpiecznym miejscem ze względu na liczne obrywy i osuwiska oraz strome, niemal pionowe zbocza, dlatego też należy przestrzegać zakazu przekraczania barierek i zbliżania się do krawędzi kaniony. Spacer dokoła kanionu Wielka Ameryka zajmuje około godzinę czasu.

Kolejna atrakcja to ruiny w Panensky Tynec. Z Kanionu udajemy się trasą numer 7 na północ, północny zachód i po godzinie docieramy do miejscowości. Znajduje się ty kościół klasztorny, który przyciąga masę turystów oraz zwolenników medycyny alternatywnej i psychotroniki, a także wiele artystów i zakochane pary. Można więc stwierdzić, że miejsce jest na swój sposób magiczne. Jego historia sięga 1316 roku, kiedy rozpoczęto budowę gotyckiej katedry, która kilkadziesiąt lat później uległa zniszczeniu w pożarze, a samej katedry nigdy nie ukończono. Po katedrze pozostały jedynie monumentalne ruiny, które według psychotroników są postawione w tzw miejscu mocy i znajduje się tu energia uzdrawiająca numer 8, czyli najsilniejsza z możliwych. Czy uzdrawiająca moc rzeczywiście istnieje w tym miejscu, to już pozostawiamy do Waszej indywidualnej oceny ;) Bez względu na prawdę warto zwiedzić ruiny niedokończonej katedry w Panenskym Tyncu i przekonać się o tym na własnej skórze.

Po dniu pełnym wrażeń decydujemy się na nocleg w pobliskiej miejscowości Louny w Pensjonacie Złoty Lew, który serdecznie polecamy. Wygodne, przestronne pokoje, przystępne ceny i smaczne śniadanie.

 

Dzień 7

W ostatni dzień polecamy udać się w zachodnią część Czech do miejscowości uzdrowiskowej Karlowe Wary. Karlowe Wary są malowniczo położone u podnóża szczytów Lasu Sławkowskiego. W okolicznych lasach znajdują się dwa punkty widokowe, na które można sobie zrobić spacer i podziwiać miasto z góry. My jednak wybraliśmy same Karlowe Wary jako punkt kulminacyjny ostatniego dnia w Czechach. Karlowe Wary to największe czeskie uzdrowisko nad rzekami Tepla i Ohrza. Właściwości uzdrowiskowe tutejszych wód są już znane od 1522 roku, kiedy to lekarz Vaclav Payer wydał pierwszą książkę opisującą właściwości lecznicze wód z karlowarskich źródeł. Obecnie znajduje się tu 79 gorących źródeł, z których wydostaje się woda mineralna o leczniczych właściwościach. W samym centrum znajduje się 13 źródeł, z których można pić wodę. Polecamy zakupić jeden ze specjalnych kubków z dziubkiem do picia wody, dzięki którym woda zostaje odpowiednio odgazowana przed spożyciem. Temperatura wód waha się pomiędzy 41 a 73 stopniami, większość z nich jest dość słona i ciepła, ale czego się nie robi dla zdrowia? :)


Druga część dnia zostaje zarezerwowana na powrót do domu.


Przeczytaj o zwiedzaniu Bratysławy, Wiednia i Pragi:

>> Zwiedzanie Bratysławy w jeden dzień <<
>> Zwiedzanie Wiednia w jeden dzień <<
>> Zwiedzanie Pragi w jeden dzień <<


Patryk z campingshop.pl

Opinie klientów zobacz: wszystkie opinie

Twoja opinia może być pierwsza.

Pokazuje 0-0 z 0 opinii
Uwaga!
* pola wymagane Dodaj opinię