Etna - Jak wejść na wulkan

Etna - najwyższy punkt wyspy Sycylia, będący jednocześnie wciąż aktywnym wulkanem. Czy warto i czy łatwo wspiąć się na główny krater wulkanu, położony na wysokości 3350 m n.p.m.?

Naszym zdaniem warto! Krajobraz na zboczach Etny to coś, czego nie widzieliśmy nigdzie indziej. Słusznie większość blogów podróżniczych określa go jako księżycowy. Słusznie również zwracana jest uwaga na różnicę wysokości nad poziomem morza, jaką można pokonać w zaledwie jeden dzień. Ale czytając większość polskich blogów podróżniczych, można zupełnie niesłusznie stwierdzić, że wejście na Etnę to pestka, na dodatek nie zajmująca więcej niż 3 godziny. I my też tak myśleliśmy. A potem sami spróbowaliśmy zdobyć ten wulkan...

Planując naszą wyprawę na Etnę zdecydowaliśmy się na zdobycie szczytu pieszo, nie korzystając z dostępnej kolejki linowej oraz dalej z samochodów terenowych transportujących turystów na wysokość 2900 m n.p.m. do punktu Torre del filosofo.

Podejście zaczęliśmy o godzinie 9:00 rano ze schroniska Rifugo Sapienza. Poprzednią noc spędziliśmy w tym schronisku - kosztuje to więcej niż standardowy nocleg B&B na Sycylii, ale zdecydowanie polecamy tę opcję każdemu, kto chce faktycznie na górę wejść tylko i wyłącznie o własnych siłach, nie tracąc rano czasu na dojazd samochodem lub autobusem  na parking pod schroniskiem.

Wejście na Etnę podzieliliśmy sobie na 3 etapy:

I. Schronisko Rifugo Sapienza (1900 m n.p.m.) - górna stacja kolejki linowej (2500 m n.p.m.);

II. górna stacja kolejki linowej - Torre del filosofo (2900 m n.p.m.);

III. Torre del filosofo - krater centralny Etny (3350 m n.p.m.).

Z powrotem to samo, ale już z górki :)

Etap I.

To pokonanie przewyższenia 600 metrów idąc praktycznie po linii prostej w górę. Można skorzystać z drogi wyznaczonej w zboczu dla samochodów, ale to znacznie wydłuży naszą trasę. Szlaku brak, ale widać doskonale, którędy chodzili inni. Idziemy więc i my. W połowie drogi wkraczamy w chmury - robi się nieprzyjemnie, zimno, pięknych widoków (których niewątpliwie się spodziewaliśmy) brak. Grunt jest bardzo sypki, więc idzie się ciężko i bardzo powoli. Nachylenie momentami jest na tyle strome, że robimy co kilka kroków przerwę.

Zmęczeni docieramy do górnej stacji kolejki linowej.

Czas - 1 godzina 20 minut.

Wrażenia - słabe, bo szliśmy w chmurach. Zaczynamy żałować, że nie przejechaliśmy jednak tego odcinka kolejką.

Etap II.

Zaczynamy w towarzystwie głośnych ciężarówek oraz innych turystów. Droga jest łagodna, teren wypłaszcza się i podłoże nie jest takie sypkie, więc idzie się wygodniej. Po drodze można odbić w lewo lub w prawo wspinając się na boczne, nieczynne kratery Etny. My decydujemy się wrócić do nich później, jeżeli nie uda nam się dotrzeć do krateru centralnego. A na tym etapie byliśmy już praktycznie zdecydowani odpuścić sobie trzecią część wspinaczki. Wszystko z powodu naprawdę ogromnego zmęczenia wywołanego ostrym podejściem oraz bardzo słabych warunków pogodowych - gęsta mgła umożliwiała widoczność zaledwie na 5 m w przód. Na tym etapie mogliśmy podążać szlakiem ciężarówek, oznaczonym drewnianymi palikami. Wiedzieliśmy, że dalej szlak jest nieoznaczony, dlatego oficjalnie można go pokonać tylko z przeszkolonym przewodnikiem.

Przewodnik taki to koszt około 30 EUR od osoby. Chcąc wybrać się na Etnę z przewodnikiem, trzeba skorzystać z kolejki linowej oraz  z transportu ciężarówkami do Torre del filosofo, ponieważ ostatnie wyjście do krateru głównego Włosi przewidują o godzinie MAKSYMALNIE 11:00. Potem ich zdaniem jest już za późno.

Do Torre del filosofo dotarliśmy około południa.

Czas - około 1 godziny 40 minut.

Wrażenia - niezapomniane widoki, pod warunkiem, że nie idzie się w totalnej mgle. Nam przeszkadzały bardzo głośne ciężarówki.

Spotkani na Torre del filosofo przewodnicy, popijając grzane wino wciąż twierdzili, że to już za późno na wyprawę do krateru głównego.

Etap III.

Biorąc pod uwagę opinię przewodników, niepewni wybraliśmy się dalej sami. Gdyby nie naprawdę ogromna poprawa pogody i naprawdę dobrze widoczny wydeptany szlak, nie zdecydowalibyśmy się na to.

Martwił nas jeszcze czas - wiedzieliśmy już, że czasy podejść, o których czytaliśmy w Internecie, są nieprawdziwe i raczej dotyczą wjechania kolejką linową i pokonania tylko trasy do Torre del filosofo,  nie krateru centralnego. Postanowiliśmy pójść "kawałek" i maksymalnie o godzinie 13:30 zadecydować co dalej. Z naszych obliczeń wynikało, że to maksymalny czas, kiedy powinniśmy zacząć schodzić do schroniska.

O 13:30 byliśmy na szczycie szczęśliwi, że nie zawróciliśmy mimo lekkiego strachu przed zmianą pogody oraz naprawdę wielkiego już zmęczenia. Dodatkowo ostatnie dość długie i męczące podejście utrudniał bardzo mocny wiatr.

I po kilku minutach musieliśmy wracać, bo opary siarki podrażniały bardzo oczy i gardło.

Wracając zdecydowaliśmy się na zjazd kolejką linową. Wynikało to z naszego totalnego zmęczenia. Opcja kolejki wydaje się dosyć rozsądna dla osób takich jak my, czyli o przeciętnej aktywności wysokogórskiej :D Zdaje się, że tego dnia byliśmy jedynymi osobami, które pokonały pierwszy etap trasy pieszo i dotarły do krateru głównego Etny...

Czas - około 1,5 godziny.

Wrażenia - niezapomniane !!! Przy dobrej widoczności piękne widoki na prawie całą Sycylię. Trasa nie jest łatwa, więc gwarantowana satysfakcja z osiągnięcia szczytu :)

A teraz kilka praktycznych wskazówek:

11 października zdobywać Etnę zaczynaliśmy w słońcu i temperaturze około 20 stopni, ale w ostrym górskim powietrzu. Połowę trasy pokonywaliśmy w zimnej i przeszywającej mgle. Ostatni odcinek trasy był znów w słońcu, ale przy zimnym wietrze. Dlatego polecamy ubrać się "na cebulkę", zabrać kurtkę i czapkę windstopperową, chustę typu buff (rzecz szczególnie przydatna przy samym kraterze - opary siarki utrudniają swobodne oddychanie) oraz obowiązkowo obuwie trekkingowe, z twardą podeszwą, cholewka najlepiej wysoka (kamienie i pył nie będą tak łatwo wpadać do środka). Dobre okulary przeciwsłoneczne pozwalają podziwiać piękne widoki na trasie gdy tylko wyjdziemy ponad chmury :)

Całość trasy składającą się z trzech etapów pokonywaliśmy od 9:00 do 15:00. Oprócz standardowego prowiantu polecamy zabrać mały termos z gorącą herbatą (momentami było naprawdę zimno!) i wodę mineralną, której około litr wypiliśmy głównie schodząc z Etny, próbując pozbyć się z ust bardzo nieprzyjemnego posmaku siarki.

Każdemu polecamy dzień wcześniej dotrzeć do schroniska Rifugo Spienza, zwiedzić wygasłe kratery Etny w jego sąsiedztwie, dobrze się wyspać, zjeść porządne śniadanie i stamtąd ruszyć rano w górę. Koszt noclegu to około 60 EUR dla dwóch osób ze śniadaniem. To niemało, ale śpiąc tam nie ponieśliśmy kosztów autobusu (lub kosztów parkingu, jeżeli przyjeżdżacie swoim autem), kolejki linowej oraz samochodu terenowego.

Do  Rifugo Sapienza można dojechać autobusem z Catanii - autobus startuje o godzinie 8:15, jest na miejscu około godz. 10:00. Ostatni autobus powrotny do Catanii odjeżdża o godzinie 16:30. Koszt - około 3 EUR w jedną stronę/osoba.

Koszt parkingu pod schroniskiem Rifugo Sapienza - 6 EUR/dzień.

Koszt kolejki linowej wjeżdżającej na wysokość 2500 m n.p.m. - 20 EUR w jedną stronę/osoba, 30 EUR w dwie strony/osoba.

Koszt kolejki linowej i przejażdżki ciężarówkami do Torro del filosofo + powrót  - 63 EUR/osoba.

Koszt przewodnika do krateru centralnego Etny - około 30 EUR/osoba.

Podkreślamy, że zdobycie Etny od początku o własnych siłach i zgodnie z prawem, czyli z przewodnikiem, jest praktycznie niemożliwe - próbowaliśmy się z przewodnikami bezskutecznie dogadać. Ewentualnie mogliśmy dołączyć do nich na wysokości 2900 m n.p.m., pod Torro del filosofo, ale musieliśmy zdążyć tam przed godziną 10-11 i trafić na grupę wychodzącą do krateru głównego. Ponieważ popołudniami przewodników już nie ma pod Rifugo Sapienza, dowiedzieliśmy się o tym wychodząc w góry, czyli o godzinie 9:00 rano. Zostaliśmy więc niejako zmuszeni sytuacją do złamania zasad i samodzielnego pokonania trzeciego etapu wspinaczki. Podkreślamy jednak, że biorąc pod uwagę brak oznakowania szlaku i brak rzetelnych informacji na temat ostatniego etapu wspinaczki, z góry założyliśmy, że zdecydujemy się na nią tylko i wyłącznie przy bardzo dobrych warunkach pogodowych i kontrolując czas, jaki nam został do planowanego zejścia z góry.

Na górnej stacji kolejki linowej można wypożyczyć porządne buty trekkingowe oraz kurtki.

Jeżeli wciąż wahasz się, czy warto skorzystać z możliwości obcowania z żywym wulkanem i czy dasz radę - napisz do nas! Chętnie odpowiemy na wszystkie Twoje pytania :)

 


Przemek z campingshop.pl

Opinie klientów zobacz: wszystkie opinie
napisał/a: świetny, rzetelny wpis!!!
Dzięki za ten wpis. Gratuluję zdobycia Etny właśnie w ten sposób. I wielkie uznanie za rzetelne wskazówki.
Pokazuje 1-1 z 1 opinii
Uwaga!
* pola wymagane Dodaj opinię